MADONNA


MADONNA-BIOGRAFIA

Gdy Gaetano i Michelina Ciccone opuszczali Pacentro (małe miasteczko we Włoszech), wyjeżdżając do Nowego Świata, nie przypuszczali nawet, że 60 lat później kontrowersje wokół ich wnuczki zagrożą skłóceniem miasteczka. Zatrzymali się w Aliquippa, na przedmieściu Pittsburgha. Gaeteno pracował w stalowni. 2 czerwca 1931 roku narodził się najmłodszy z sześciu ich synów - Silvio, później znany bardziej jako Tony. Jako jedyny zdobył wyższe wykształcenie. Zawzięty Tony wyjechał do Detroit, gdzie znalazł pracę inżyniera w rozwijającym się przemyśle samochodowym; pracował u Chlyslera w fabryce czołgów w Warren, która to fabryka produkowała czołgi dla rządu. Po odbyciu służby wojskowej (w rezerwie Air Forces) zatrzymał się na krótko w Teksasie, gdzie na weselu kolegi z wojska - Dale'a Fortina, poznał jego młodszą siostrę i od razu się w niej zakochał. Długie ciemne włosy, niebieskie oczy, gładka i aksamitna cera..., a do tego piękne imiona - Madonna Louise. Nie była jednak Włoszką. Jej rodzina mieszkała bowiem w Bay City w stanie Michigan, a wywodziła się z kanadyjskich Francuzów. Tony zaczął umawiać się z Madonną, choć ta miała już narzeczonego. Wkrótce jednak Madonna zerwała zaręczyny i poślubiła Tony'ego w Kościele Nawiedzenia NMP w Bay City. Rok później, 3 maja 1956 roku, urodziło im się pierwsze dziecko Anthony, a 9 sierpnia 1957 ich drugi syn Martin. Kolejny rok to kolejne dziecko. Tym razem Madonna postanowiła urodzić je w Bay City. Dziecko miał odebrać lekarz rodzinny Fortinów - dr Abraham H. Jacoby. 16 sierpnia 1958 roku przyszła na świat ich pierwsza córka, która odziedziczyła imiona po matce - Madonna Louise. Tak więc, wbrew powszechnej opinii imiona Madonny nie są włoskie, lecz fracusko - kanadyjskie. Aby nie mylić jej z dorosłą Madonną, dziewczynkę nazywano pieszczotliwie: MAŁA NONNI
madonna
W roku, gdy urodziła się Madonna Madonna Ciccone pracowała jako technik rentgenowski. Dzięki podwójnym dochodom, co było w owy czasach rzadkością, możliwe było utrzymać wciąż powiększającą się rodzinę. Wkrótce urodziła się Paula (1959), Christopher (1960) i Melanie (1962). Mała Nonni dzieliła pokój z dwiema siostrami. W pamięci otoczenia zapisała się jako miłe, ale niegrzeczne dziecko.
Ciccone byli gorliwymi katolikami, Małą Nonni otaczały nie tylko wszelakie symbole religijne ale również opieka, troska, a z drugiej strony wychowanie według surowych zasad moralnych. Mała Madonna, tak jak całe je rodzeństwo, codziennie przed pójściem do szkoły chodziła na godzinę do kościoła (co było dla niej torturą). Wkrótce jednak u matki Madonny wykryto raka piersi, ostatni rok życia spędziła w szpitalu; zmarła 1 grudnia 1963 roku gdy Nonni miała zaledwie 5 lat.
madonnaWtedy właśnie Madonna postanowiła, że nikomu nie odda swojego ojca, była do niego bardzo przywiązana. Jej miłość do ojca stawała się obsesyjna. Nauczyła się kobiecych sztuczek, zawsze wiedziała jak owinąć go wokół palca. Znała wiele metod, jedną z nich było wdrapywanie się na kolana ojca i bezczelne przymilanie. Ojciec nagradzał dzieci pięćdziesięcioma centami za każdą piątkę. Madonna była więc najbogatsza z całego rodzeństwa. W szkole naprawdę się starała, była jedną z najlepszych, za co wszyscy jej nienawidzili.Również ona nie była miła dla rodzeństwa. Stała się rodzinną skarżypytą, donoszącą na rodzeństwo w odwecie za wszystkie prześladowania.
Jej najbliższą koleżanką była Moira McPharlin, której matka Wanda przyjaźniła się kiedyś z Madonną Ciccone; mieszkała dwa domy dalej. Dziewczynki często urządzały podwórkowe przedstawienia, pobierając od sąsiadów opłaty w wysokości 10 centów. Do ulubionych strojów Madonny należała suknia ślubna, którą dziewczęta znalazły w starym kufrze Wandy. Już od dzieciństwa Madonna przejawiała swój talent. Chciała być zawsze w centrum uwagi, za wszelką cenę.
Wkrótce Tony Ciccone poślubił Joan Gustafson, która przez 5 miesięcy byłą gospodynią. Madonna była zdruzgotana. Po trzech latach jej miejsce przy boku ojca zajęła całkowicie obca osoba, do której miała jeszcze mówić "mama"; to słowo, jak sama wspomina, nie mogło przejść jej przez gardło. Różnice między prawdziwą matką Madonny a Joan rzucały się w oczy wszystkim, którzy choć trochę je znali. Madonna nie była wyrozumiała dla Joan, jeszcze bardziej zamknęła się w sobie obiecując, że już nigdy nikt nie złamie jej serca.
madonna
Wkrótce Ciccone przenieśli się do Rochester, zamożnej miejscowości w okolicy ekskluzywnej części przedmieścia Detroit., Bloomfield Hills. Zamieszkali w domu przy Oklahoma Street 2036, który zachował się do dziś w stanie prawie nienaruszonym. Co ciekawe zachowały się nawet dziecięce wycinanki w oknach i huśtawka na podwórku. Madonna nie miała tyle wolnego czasu co jej rówieśniczki. Opiekowała się młodszym rodzeństwem. Narastał w niej z tego powodu żal i gorycz, spotęgowane narodzinami przyrodniego rodzeństwa: siostry Jennifer i brata Mario. Madonna uważała się za współczesnego kopciuszka a Joan za złą macochę.
Ciccone nie byli muzykalną rodziną, ale ojciec uparł się aby każdy grał na jakimś instrumencie. Madonna w bółu i cierpieniu wybrała pianino. Nienawidziła tych lekcji. W końcu przekonała ojca i zapisała się do miejscowego studium tańca, tam ożyła. Bardzo denerwowało ją to, że zawsze wszystkie siostry ubierały się tak samo. Dlatego, aby wyróżniać się wśród tłumu, Madonna zakładała odblaskowe skarpetki albo wpinała we włosy gustowne spinki, a do sukienek przywiązywała róznego rodzaju tasiemki.
Wkrótce wstąpiła do harcerek, Brownies, a następnie przeniosła się do Camp Fire Girls ponieważ ich stroje były... ładniejsze. Zdobyła wiele sprawności. gdy została jednak przyłapana na zadawaniu się z zastępem skautów musiała skończyć karierę harcerki. Dostała wtedy porządne lanie od macochy. Ale Madonna nie ugięła się przed nią. Niedługo potem w czasie spektaklu szkolnego zaszokowała wszystkich. Po występach mistrzów pianina, skrzypiec i stepu wbiegła na scenę naga. Co prawda nie była dosłownie naga, ale taki efekt zamierzała osiągnąć, wkładając pomalowany fluorescencyjną farbą strój. Mimo że publicznoć zgotowała jej największe owacje, ojciec czuł się upokorzony. Madonna dostała dwa tygodnie aresztu domowego.
Jej popęd miały ostudzić siostry zakonne od Świętego Andrzeja. Próbowały wymyć jej usta mydłem, później zakleić taśmą. Biły ją również linijkami po głowie. A ona je uwielbiała, tak jak Chrystusa, który był dla niej idolem niczym gwiazdor filmowy. A zostaniem zakonnicą zaś Madonna była obsesyjnie opętana do 12. roku życia. Uważała , że są... sexy! I nawet teraz po tylu latach jednym z wzorców jest dla Madonny Śpiewająca Zakonnica.
madonnaPodczas bierzmowania wybrała sobie imię Weronika. Zastanawiała się również jak by mogła zmienić swoje imię wstępując do klasztoru, skoro ma najbardziej uświęcone imię na świecie.
Madonna uganiała się za chłopakami. Kiedyś zdjęła sweter i bluzkę i biegała tak długo za kolegą z klasy - Tommym - aż ten zgodził się ją pocałować. Ponieważ chciała "być wolna" czasami eksperymentowała sikając na stojąco - "Prawdziwe dziwactwo" - przyznała później.
Wkrótce Madonna przeniosła się do West Junior High School - publicznej szkoły, w której czuła się wreszcie wolna. Choć nadal zdobywała dobre stopnie, to wyrobiła sobie w szkole "reputację." Kiedyś została spoliczkowana przez Katrinę, która uchodziła za najładniejszą dziewczynę w szkole. Jej chłopak flirtował z Madonną :)
madonna
Madonna nie wykazywała w tym czasie żadnych zainteresowań muzycznych. Słuchała dużo czarnej muzyki. Jej pierwszym idolem był Nancy Sinatra, robił na niej niesamowite wrażenie. Po ukończeniu szkoły wyjechała do babci do Bay City. Wujkowie mieli zespół rockowy. Trochę się przy nich pokręciła, zaczęła nosić obcisłe dżinsy, palić papierosy i wyskubywać brwi. Kiedy wróciła do Rochester macocha nazwała ją "latawicą". Odtąd zasłużyła sobie na to miano wraz z koleżanką Lori. Wypychały sobie staniki, nosiły obcisłe sweterki, wyzywające makijaże, wielkie pieprzyki. Nieustannie nachodził Madonnę strach przed rakiem. Każde nowe znamię było w jej oczach początkiem czerniaka.
W 1972 dostała się do Adams High School w Rochester. Nadal pozostawała wzorową uczennicą. W testach na inteligencję uzyskiwała powyżej 140 punktów, co dawało jej miejsce wśród 2% populacji obdarzonych wysokim IQ. Ze wszystkich przedmiotów dostawała piątki. Jej życie pozaszkolne było nie mniej imponujące. Była ochotniczką w programie pomocy dzieciom i w czasie wakacji pełniła rolę ratowniczki i instruktorki pływania w wytwornym Avon Hills Swim Club. Była również przez dwa lata przewodniczącą Rochester Adams Highlanders. Należała do French Club i śpiewała w chórze szkolnym. Założyła uczelniane kółko dramatyczne Thespians (Tragicy) i grała we wszystkich przedstawieniach: od Kopciuszka i Czarnoksiężnika z Krainy Oz po Godspell i My Fair Lady.
Gdy miała 14 lat zapisała się do Rochester School of Ballet prowadzonej przez Christophera Flynna. Mimo że Flynn był zadeklarowanym homoseksualistą Madonna go zaintrygowała, choć nie mogła go uwieść. Kiedyś stwierdził, że jest przepiękna; ma twarz antycznego posągu rzymskiego. Nauczył ją doceniać piękno, wskazał cel życia i wyrwał z szarej rzeczywistości. Powiedział jej, że będzie gwiazdą, że ma wielkie możliwości, Jego nauki stopniowo obejmowały coraz więcej dziedzin życia. Oprócz muzeów, koncertów i wystaw Flynn zabierał Madonnę do dyskotek dla gejów w śródmieściu Detroit.
Zamiast wzorową uczennicą szkoły średniej Madonna z dnia na dzień stawała się awangardową wolną artystką. Zerwała z zespołem dopingującym, stała się wegetarianką, nosiła spodnie z wielkimi dziurami pospinanymi nie mniejszymi agrafkami, przestała golić nogi i pachy. Jej nowy wizerunek wstrząsnął wszystkimi, ale z pewnością o to madonnie chodziło. Stała się "typem refleksyjnej europejskiej intelektualistki z bohemy". Stroniła jednak od narkotyków, które były rodzinnym problemem z powodu Martiego - brata Madonny. Nie obcy był jej jednak alkohol.

Mimo wybitnych osiągnięć w szkole średniej (żadnej czwórki przez dwa ostatnie lata), grono pedagogiczne odczuwało wobec niej lęk i szacunek. Sprawiała wrażenie bardzo dojrzałej osoby, bardziej dorosłej niż pozostali uczniowie. Podczas gdy inni radzili się jakie uczelnie wybrać, ona wiedziała dokładnie czego chce.
Madonna ukończyła Rochester Adams o semestr wcześniej i złożyła podanie o stypendium na Wydziale Muzyki Uniwersytetu Michigan.
madonna
Przyjęta na Wydział Muzyki Uniwersytetu Michigan Madonna pojawiła się w Ann Arbor jesienią 1976 i chcąc wyróżnić się wśród łabędzioszyich kandydatek na baleriny, założyła poszarpane trykoty, które doskonale komponowały się z jej czarnymi ostrzyżonymi na punka włosami. Jako indywidualistka nie miała wielu przyjaciół poza szkoła, również wśród studentów nie cieszyła się popularnością. Samotnie zaczytywała się w poezji Sylvii Plath i Anne Sexton. Chodziła, często sama, do nocnych klubów mieszczących się poza kampusem. Wkrótce jednak jasnym było, że taniec klasyczny nie wydobędzie całego bogactwa, jakie nosiła w sobie Madonna. Stanęła przed nową szansą. Za namową Flynna, a przy sprzeciwie ojca i pozostałych członków rodziny, lipcowego dnia 1979 roku wysiadła z samolotu i ujrzała: NOWY JORK

Była to jej pierwsza i najważniejsza podróż. Wysiadła na LaGuardia, mając przy sobie zaledwie 37 dolarów. Połowę majątku, a dokładniej 15 dolarów zapłaciła taksówkarzowi, który na prośbę Madonny, aby zawiózł ją do "centrum wszystkiego", zawiózł ją na Times Square - barwną, zaniedbaną i niebezpieczną dzielnicę Nowego Jorku. Miała wyjątkowe szczęście. Podążając samotnie, zauważyła, że jest śledzona. Zamiast uciec w bezpieczne miejsce, odwróciła się do nieznajomego i powiedziała "cześć". gdy dowiedział się, że jest tu "nowa" i nie ma gdzie mieszkać zaoferował swoją pomoc. Przez kilka dni robił jej śniadania, podczas gdy ona szukała nowego lokum. Zatrzymała się w obskurnym zakaraluszonym pokoju na czwartym piętrze przy Wschodniej Czwartej 232 - tylko na takie mieszkanie było ją stać.
Madonna znalazła pracę za ladą "Dunkin' Donuts" na wprost Bloomingdale'a. W ten sposób chciała zarabiac na czynsz i sfinansowanie marzeńo zostaniu gwiazdą tańca. W Nowym Jorku osiadła na dobre, gdy dzięki Flyynowi dowiedziała się, że odbywa się tam doroczny Amerykański Festiwal Tańca. Były to sześciotygodniowe warsztaty, które odbywały się na Uniwersytecie Duke w Durham. Kurs dla zaawansowanych prowadziła choreografka Pearl Lang, współzałożycielka Amerykańskiego Centrum Tańca w Nowym Jorku. Lang była bardzo znana, a Madonna była nią oczarowana po tym jak kilka miesięcy wcześniej miała okazję obejrzeć jej występ na Kampusie Uniwersytetu Michigan. Madonna skombinowała pieniądze na bilet i dołączyła do trzystu adeptów tańca, którzy rywalizowali o miejsce na kursie.
Wkrótce Madonna zatańczyła swoją pierwszą rolę w przedstawieniu 'I Never Saw Another Butterfly', gdzie grała głodujące dziecko. Najpiękniej zatańczyła jednak we współczesnej sztuca 'La Rosa en Flores', gdzie wykonała przepiękne wygięcie pleców w łuk. Zatańczyła to dramatycznie, tak jak należało. Lang wielokrotie powtarzała, że w tańcu Madonny była poezja.
Wkrótce jednak stosunki Madonny z Lang nieco się popsuły. Madonna zaczęła się spotykać z roztargnionym tancerzem, sama spóźniając się na próby. Jej kłotnie z Lang często kończyły się wyjściem Madonny z sali. Ale i ta zawsze wracał, bo chciała zostać gwiazdą i nie była głupia. Madonna miała też inne kłopoty. Ledwo wiązała koniec z końcem. Nie miała pieniędzy na żywność. Czasami kończyło się na grzebaniu w śmietniku. Gdy trafiła na torbę z McDonalda albo Burger Kinga wyrzucała mięso (jako wegetarianka) i zjadała frytki i bułkę z warzywami. Wobec takiej desperacji zaczęła dorabiać sobie jako naga modelka. Miała bardzo dobrą figurę, a zarazem lekką niedowagę, co sprawiało, że wyraźnie zaznaczały się jej mięśnie i kościec. Była ulubioną modelką do rysowania, bardzo łatwo przelewało się jej rysy na papier. Niedługo potem zauważył ją Bill Stone - dawny fotograf Life'a i Esquire, znany z sepiowych portretów w stylu Tycjana, Botticellego i innych malarzy. Podczas sesji Madonna niespodziewanie przybrała kilka póz z tańca nowoczesnego, które udoskonaliła pod okiem Lang. Rezultaty były imponujące. Wyglądała na zdjęciach jak ponadczasowa eteryczna piękność.

madonna


Kontakty ze Stonem nie były jedynymi, jakie Madonna miała z fotografami. Powoli, głównie na skutek zatargów z Lang, zaczęła odchodzić od marzeń tancerki. Uświadomiła sobie, że miejsce w znanym zespole zdobędzie za 3 albo nawet 5 lat - to zbyt długo.
Madonna postanowiła więc zwrócić się w stronę kina. Zaczęła chodzić na przesłuchania do musicali i filmów. Początkowo ciągle ją odrzucano. Zastanawiające jest, że Madonna zaczęła od tańca, później chciała dostać się do filmu, a nie pomyślała o tym, co robi najlepiej - śpiewanie. Zaprzyjaźniła się z grupą artystów graffiti (część z nich później odniosła sukces). Zawsze nosiła ze sobą marker i nie chcąc być gorszą, podpisywała się zamaszyście na autobusach, budynkach i w metrze. Wprowadziła się również do Norrisa Burroughs'a, który zbił trochę pieniędzy, umieszczając graffiti na koszulkach. Po trzech miesiącach ich związek się rozpadł - oboje lubili bowiem zmiany. Norris poznał ja z nieco obcesowym Danem Gilroyem. W czasie ich pierwszej nocy (jeszcze tej samej, w czasie której się poznali) Madonna nauczyła się pierwszych akordów gitarowych. I właśnie wtedy coś w niej zaświtało. Przecież dzięki muzyce o wiele szybciej zostanie gwiazdą. Zbiegiem okoliczności dwóch Francuzów Jean van Lieu i Jean Claude Pellerin szukało nowej dziewczyny do chórków Patricka Hernandeza.
Mająca już dosyć grzebania po śmietnikach Madonna zgodziła się na wyjazd do Francji. W maju 1979 roku z lotniska Charlesa de Gaulle'a przewieziono ją limuzyną, z której okien zobaczyła: PARYŻ

Oprócz luksusowego apartamentu i limuzyny z szoferem do dyspozycji przez całą dobę pracodawcy dali jej osobistą sekretarkę, pokojówke, nauczycielkę śpiewu i nieograniczony budżet na stroje. Wieczorami Madonna przenosiła się z jednego przyjęcia na drugie, jadła kolacje w najelegantszych paryskich restauracjach. Protektorzy ogłaszali ją wszędzie 'następczynią Edith Piaf'.
Hernandez uważał, że kariera Madonny jako francuskiej gwiazdy muzyki dyskotekowej jest od początku skazana na niepowodzenie. Od momentu przyjazdu do Francji Madonna nie była w najlepszych stosunkach z producentami. Chciała tańczyć i zaskoczyło ją to, że chcą z niej zrobic piosenkarkę. Nawet w sprawach tańca jednak różnili się zasadniczo. Ona kochała awangardę, oni chcieli, aby tańczyła jak Donna Summer. Pocieszenie Madonna znajdowała w listach Dana Gilroya, który słał błagania, aby wróciła do Ameryki. Wszyscy doszli do wniosku, że "odkrycie z nowojorskich rynsztoków" ma ognisty temperament wielkiej gwiazdy. Madonna miał dylemat. Francuzi byli pierwszymi ludźmi, którzy odkryli jej talent, ale nie zrobili nic, aby pchnąć naprzód jej karierę. Musiała nagrać jedną piosenkę. Kiedy przedstawiono jej utwór 'She's Real Disco Queen', ta oświadczyła, że go nie zaśpiewa. Madonna interesowała się wtedy punkiem i nową falą.
Po trzech miesiącach poczucia lekceważenia i manipulacji Madonna zaczęła prawdziwie tęsknić za Ameryką. Nie chciała zerwać z luksusowym życiem we Francji, ale groziło ono zaprzepaszczeniem szansy na sukces w Stanach Zjednoczonych. Latem 1979 po tygodniu ciężkiego przeziębienia Madonna zachorowała na zapalenie płuc. Leżąc w łóżku dokonała analizy sytuacji. Gdy wyzdrowiała, oznajmiła szefom, że chce odwiedzić rodzinę w Ameryce. Poprosiła o bilet w dwie strony i pozostawiła wszystkie stroje na dowód tego, że wróci.
Madonna nie wróciła oczywiście do Paryża, a francuscy producenci ubolewali nad jej niewdzięcznością. Pobyt w Paryżu wyszedł jej jednak na dobre. Zamiast chodzić na przesłuchania i tańczyć, Madonnę przekonano, że powinna śpiewać.

Do Nowego Jorku Madonna powróciła w sierpniu 1979 roku. Mimo że nadal nie miała pieniędzy i porządnego mieszkania, to wiedziała już, że zostanie piosenkarką rockową - zrezygnowała więc z tańca. Madonna obcięła się bardzo krótko i porprosiła Dana Gilroya, aby nauczył ją grać na jakims instrumencie. Gilroy bez chwili zastanowienia wybrał perkusję - instrument, który w największym stopniu oddawał charakter Madonny. Przez sześć godzin dziennie, czsami więcej, Madonna ćwiczyła w pracowni przerobionej z synagogi. Zaczęła również pisac piosenki, których jedynym odbiorcą był Dan.
Madonna dorabiała również, wynajdując dorywcze zajęcia. Pracowała na przykład jako szatniarka w nocnych klubach i restauracjach. Najbardziej znaną jest 'Russian Tea Room' - restauracja, w której spotkać można było największe osobistości telewizji, świata mody, artystów czy gwiazdy filmu i rocka. Gregory Camillucci płacił jej dzienną stawkę, która wynosiła 4.5$. Została zwolniona po dwóch miesiącach. Jej strój nie pasował do wnętrza wytwornego lokalu. Wkrótce jednak Madonna zagrała w swoim pierwszym filmie. W ogłoszeniu poszukiwano "ciemnowłosej, ognistej młodej kobiety, władczej, energicznej, która umie tańczyć i chętnie popracuje za darmo." Brak wynagrodzenia nie zachwycał Madonny, ale wiedziała, że jest jej potrzebne doświadczenie. W "A Cartain Sacrifice" Madonna zagrałą Brunę - mieszkankę Lower East Side - która zostaje brutalnie zgwałcona. Chcąc się zemścić, zwraca się o pomoc do swoich braci, którzy tropią, porywają i zabijają gwałciciela, a następnie pija jego krew w dziwnym rytuale. Kilka miesięcy później reżyser poprosił ją o dokręcenie kilku scen. Zgodziła się pod warunkiem, że otrzyma jakieś pieniądze. Otrzymała 100 dolarów, które były nie tylko całym "wynagrodzeniem" za film, ale wszystkimi wydatkami Stephena Lewickiego - reżysera filmu - na obsadę. W 1980 roku Madonna zagrała nawet statystkę w videoklipie zespołu Konk. Tymczasem bracia Gilroyowie zakładali zespół, do którego Madonna starała się dostać. Po kilku namowach przyjęto ją i rozpoczęto próby w pracowni-synagodze. Po wyczerpujących nocach cała grupa wlekła się na śniadanie do pobliskiego baru. Po kilku tygodniach nie mieli wątpliwości, jak nazwać zespół. Powstał THE BREAKFAST CLUB
Zaczęli występować we wszystkich barach East Side, jak chociażby: 'UK', 'My Father's Place' czy 'Botany Talk House'. Początkowo Madonna tylko grała na perkusji, później zaczęła również śpiewać. Dobijała się również do wszystkich możliwych drzwi producentów płytowych, właścicieli klubów, agentów i menagerów. Chciała zaistnieć. Nie po to weszła do tego biznesu, aby nie osiągnąć sukcesu. To w pewnym stopniu odróżniało ją od braci Gilroyów. Mimo tego Madonna dzięki Danowi Gilroyowi otrzymała podstawowe wykształcenie muzyczne.
Wkrótce Madonna okazała się niewdzięcznicą. Oświadczyła grupie, po tym jak wyssała z nich wszystko, że wraca do Queens i ma zamiar założyć swoją własną grupę. Gilroy nie zdziwił się, ale był trochę rozgoryczony. Po powrocie Madonna od razu przystąpiła do rekrutowania nowych członków. Wybrała gitarzystę basowego Gary'ego Burke'a i perkusistę Mike'a Monahana. Przez pierwsze tygodnie wystepowali jako Emanon (ang. "no name" = bez nazwy, pisane od końca), potem jako The Millionaires (Milionerzy) i Modern Dance (Taniec Nowoczesny). Skończyło się na jednym z pseudonimów Madonny: EMMY
Wiosną 1980 roku Emmy grali w klubach, w których płacono im 25$ za noc. Sumę dzielono na trzy. Muzycy nie zrezygnowali więc z normalnej pracy zarobkowej. Kiedy wszystko było na najlepszej drodze Monaham oznajmił, że żeni się i odchodzi z zespołu. Wtedy właśnie zadzwonił do Madonny Steve Bray - jej były kochanek z Ann Arbor i pierwszy nauczyciel popu. Akurat potrzebowała perkusisty. W tym czasie Madonna o mały włos nie zginęłaby w płomieniach. Spała wówczas na strychu na skrawku dywanu, ogrzewana trzema piecykami elektrycznymi. Pewnej nocy od jednego z grzejników zapalił się dywan. Madonna próbowała ugasić pożar, ale jej koszula zajęła się. Zdarła ją z siebie i zabierając wszystko, co mogła, uciekła. Po tym wydarzeniu odnowiła romans z Brayem. Wprowadzili się do nowojorskiego Music Building przy Ósmej Alei w centrum Manhattanu. Było miejsce, w którym znajdowały się studia nagrań i sale prób. Większość uczęszczających tam rockmenów mieszkało gdzie indziej, ale Madonna i Steve żyli tam przez prawie rok. Miejsce było okropne - pełno narkomanów i karaluchów, zapach uryny na korytarzach, brud i obskórność. Żywili się kukurydzą i tuńczykami. Madonna miała więcej wrogów niż przyjaciół. Wszyscy jej zazdrościli talentu i charyzmy, choć znaleźli się i tacy, których zdaniem Madonna była całkowitym beztalenciem o zbyt wysokich aspiracjach. Madonna napisała w tym czasie 14 piosenek, czym zupełnie zadziwiła Braya. Była świetna, na scenie dając z siebie wszystko. Jednak towarzyszący jej muzycy wszystko psuli. Bardzo trudno było im znaleźć dobrego gitarzystę. Nowy Jork roił się od amatorów. Madonna rozpoczęła wkrótce walkę z Brayem o nazwę zespołu i nurt muzyczny. Chciała zmienić nazwę 'Emmy' na 'Madonna'. Gustowała również w hardrocku, chcąc stac się odpowiedzią pokolenia Rolling Stonesów. Na początku 1981 zespół rozpadł się, a Madonna rozpoczęła kampanię promującą... Madonnę.